Kanclerz Merkel boi się wychodzić do ludzi! Szokujące wieści z obozu CDU

Sztab wyborczy CDU ma nie lada problem. Liderka partii, od 12 lat pełniąca rolę kanclerza Republiki Federalnej Niemiec, ma coraz większe obawy przed wychodzeniem do ludzi. Taka sytuacja jeszcze kilka lat temu była nie do wyobrażenia.

Gwizdy, wyzwiska, a nawet obrzucanie pomidorami. Wiele spotkań wyborczych Angeli Merkel przebiega w napiętej atmosferze, zwłaszcza we wschodnich landach – podaje „Deutsche Welle”.

Ostatnie wiece okazują się dla Angeli Merkel wyjątkowo trudne. Zwłaszcza na wschodzie kraju, na terenie byłej NRD, wystąpieniom Merkel towarzyszą protesty. Nie inaczej było w ubiegłą środę w Torgau w Saksonii. Zwolennicy antyimigranckich partii AfD i NPD przywitali kanclerz buczeniem, gwizdami i nieprzyjaznymi okrzykami typu „zdrajczyni narodu”, „sp…laj” czy „do odwołania” – pisze dalej „DW”.

Jak się dowiadujemy, kanclerz Niemiec coraz bardziej boi się bezpośredniego kontaktu z obywatelami. Ostatnio w Heidelbergu w jej stronę leciały zgniłe pomidory, a jej plakaty wyborcze w całym kraju są niszczone.

Merkel zachowała spokój po ciosach warzywami, krzykach, gwizdach i wyzwiskach. Szefowa CDU pośrednio odniosła się do protestujących mówiąc, że w wielu krajach ludzie cieszyliby się, gdyby mogli protestować w tak demokratycznych warunkach. „Dlatego możemy być wdzięczni, że mamy dzisiaj w Niemczech demokrację i wolne wybory. Inne narody o tym marzą” – mówiła. Choć zachowała zimną krew, to z jej sztabu wyborczego wyciekają informacje o rzekomych naciskach samej kanclerz, by bezpośredni kontakt fizyczny z ludźmi na zgromadzeniach, ograniczyć do minimum. O tym pisano na stronie Süddeutsche Zeitung.

 


   za newsweb.pl

Kanclerz Merkel boi się wychodzić do ludzi! Szokujące wieści z obozu CDU
Oceń artykuł
Udostępnij

Napisz co myślisz