Według dziennika Der Tagesspiegel, Niemcy i Unia Europejska muszą uratować Polskę przed PiSem

Jak dobrze wiemy, rządy PiS nie są na rękę Niemcom oraz Unii Europejskiej. Nasz zachodni sąsiad najchętniej siłą przywróciłby porządek, jaki panował za czasów Platformy Obywatelskiej, która realizowała w Polsce niemieckie interesy. Zmiany polityczne w naszym kraju sprawiły, że zaczęto aktywować wszelkie możliwe siły, również te z zagranicy, aby „przywrócić demokrację”, tzn. odzyskać koryto.

Dla Niemców szczególnie drażniący jest temat reparacji wojennych za II wojnę światową. Na łamach dziennika Die Welt stwierdzono, że ustalenie dokładnej sumy, jaką należałoby wypłacić Polsce jest niemożliwe, a nawet jeśli to żaden kraj nie jest w stanie spłacić choćby jej części. W dalszej części artykułu dowiadujemy się, że tego typu żądania zawsze psują atmosferę między państwami i mogą nawet prowadzić do kolejnej wojny.

„Obliczenie w jakikolwiek sposób tych szkód jest niemożliwością. A nawet, gdyby miało się to udać: żaden kraj na świecie nie byłby w stanie nawet częściowo wyrównać takich rachunków. Tym bardziej, że każdy świadomy historii człowiek, chociażby na przykładzie wojny niemiecko-francuskiej z lat 1870/71 czy I wojny światowej, zdaje sobie sprawę, że żądania reparacji wojennych zawsze prowadzą do ujemnych skutków: zawiści, nienawiści a w najgorszym przypadku do następnego konfliktu.”

Z kolei dziennik Der Tagesspiegel zaczął porównywać Polskę do Turcji i uznał, że to co dzieje się w naszym kraju ma poważne konsekwencje dla Niemiec i całej Europy, gdyż dotyczy spraw wewnętrznych Unii. Pojawiła się również sugestia, aby „uratować” „zerdoganizowaną Polskę” przed PiSem co może wskazywać na przyzwolenie dla zamachu stanu.

Ogromne zainteresowanie stanem demokracji w Polsce a także chęć wywołania zmian wskazuje, że Unia Europejska traktuje ją niczym jeden ze swoich stanów – region, który przynależy do jej strefy wpływów. Niemcy rzekomo zaniepokojone sytuacją w naszym kraju po raz kolejny na przestrzeni dekad mogą planować „pokojową” interwencję. Nie powinniśmy się raczej spodziewać inwazji wojsk jak w 1939 roku – dzisiejsze wojny prowadzi się finansując odpowiednie organizacje, przekupując ludzi oraz uruchamiając machinę propagandową, aby zmuszać społeczeństwo do wyjścia na ulice. Również wiele osób wpływowych i znanych, które dorobiły się swoich majątków za poprzedniej władzy, wręcz prosi o pomoc Niemców twierdząc, że tego właśnie chcą rzekome miliony Polaków.

Jednak kwestia wspomnianych na początku reparacji wojennych nie dotyczy tylko Niemców. Kilka dni temu poseł PiS Jan Mosiński przypomniał, że w Traktacie Ryskim z 1921 roku zapisane jest, iż Rosja Sowiecka zgodziła się zapłacić Polsce odszkodowanie za straty poniesione w wyniku wojny polsko-bolszewickiej. Nasz kraj nigdy nie otrzymał żadnej zapłaty. Na reakcję nie trzeba było długo czekać – pierwszy wiceprzewodniczący Komisji Rady Federacji do Spraw Międzynarodowych Władimir Dżabarow stwierdził, że Polska nie otrzyma żadnych reparacji ani od Rosji, ani od Niemiec, przy czym wskazał, że po II wojnie światowej „praktycznie za darmo” otrzymaliśmy ziemie Prus Wschodnich. Ponadto, Dżabarow zaznaczył, że Polska nigdy nie będzie w stanie rozliczyć się za śmierć 600 tysięcy żołnierzy radzieckich, którzy polegli w walce przeciwko hitlerowskim Niemcom.

Temat reparacji wojennych staje się coraz bardziej problematyczny. Zmuszenie Niemiec i Rosji do zapłaty może okazać się bardzo trudne, wręcz niemożliwe, a ciągłe przypominanie o obowiązku zapłacenia za zniszczenia wynikające z dawnych konfliktów zbrojnych może sprawić, że te dwa państwa będą miały w interesie obalenie PiSu.

Źródło: zmianynaziemi.pl

   za alexjones.pl

Według dziennika Der Tagesspiegel, Niemcy i Unia Europejska muszą uratować Polskę przed PiSem
Oceń artykuł
Udostępnij

Napisz co myślisz