Nie możemy się dziwić na zmiany na Zachodzie – czy technologia nas uratuje?

Nie możemy się dziwić na zmiany na Zachodzie, ponieważ tam w zasadzie nie ma wolności w społeczeństwach zmanipulowanych przez retorykę słabości, konsumpcjonizmu i wolności – wszędzie tam, gdzie to nie dotyczy władzy nad procesami ważnymi dla całości spraw. W tych kwestiach, w zasadzie w ogóle ludzie nie mają możliwości nawet wyrażania swojej opinii. Przykładowo, czy ktoś się zna na regulacjach prawnych dla działania banków? Funduszy inwestycyjnych? Jaki procent społeczeństwa ma o tym pojęcie? Ciekawe, dlaczego o takich rzeczach nie informuje się opinii publicznej? Jeszcze ciekawsze, dlaczego taki stan niepoinformowania jest powszechny praktycznie na całym Zachodzie?

Ludziom zamiast wolności zaoferowano konsumpcjonizm na dość wysokim i bardzo wysokim poziomie. Jednak ten stan nie może trwać wiecznie, z tej prostej przyczyny, ponieważ inni również upominają się o swój kawałek toru, czy raczej tego, co z niego pozostało. W zderzeniu z problemem rzadkości, umiejętność wykorzystywania tego co posiadamy jest fundamentem naszej przyszłości. To podstawowa orientacja dla wszystkiego w ogóle. Już nie wystarczy dla wszystkich, już dzisiaj to wiadomo. Proszę zwrócić uwagę na naszą drogę do dobrobytu, minęło prawie 30 lat i nadal jesteśmy biedni.

Dotychczas podstawową przewagą Zachodu nad resztą Świata była umiejętność lepszego zarządzania zasobami i procesami, które pozwoliły Zachodowi zdominować świat. Samo to, że kraje dysponujące mniejszym potencjałem od reszty świata, potrafiły go sobie podporządkować, głównie dzięki technologii pozwalającej na brutalne zabijanie – to nic nadzwyczajnego. Jednak utrzymanie tej dominacji ma silne podłoże kulturowo-cywilizacyjne. Obecnie dochodzi do tego kwestia zarządzania informacją. BIG DATA jest prawdopodobnie najważniejszym narzędziem, które już jest dostępne – i daje Zachodowi przewagę. Odpowiednie zarządzanie informacją, sama umiejętność jej segregowania, tak żeby zbiory były wartościowe do analiz, to wielkie osiągnięcie naszej cywilizacji.

Wielką nadzieją jest fuzja, jeżeli uda się ujarzmić energię termonuklearną, to wszystko się zmieni, ponieważ będziemy posiadali nadmiar energii – jej ceny spadną, a źródła będą w zasadzie niewyczerpalne, jak również nie będą pochodziły z krajów niestabilnych politycznie.

Dzisiaj Chiny rosną w tempie wykładniczym, to jak wielki postęp uczynił ten kraj jest imponujące, to wielki sukces Komunizmu, który jest dominującą ideologią w Chinach. Chińczycy w okresie indukowania wielkich zmian na świecie, nie pozwolili na rewolucję, zachowali system zarządzania państwem – do dzisiaj mają z tego korzyści, chociaż niektórzy twierdzą, że mogliby się rozwijać jeszcze szybciej w warunkach neoliberalizmu? Kwestią równie ważną jest to, czy zachowałyby spoistość? Jednak nie ma dzisiaj takiego dylematu, Komunizm w Chinach triumfuje. Ze względu na błąd Baracka Obamy, który dziesięć lat temu nie podjął zdecydowanych działań wobec Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej, dzisiaj rozegranie Azji może się po prostu nie udać. Na pewno zaś, jest to za duży orzech dla samych Amerykanów (i ich regionalnych sojuszników). Chiny są dzisiaj nie do powstrzymania, jeżeli nie pozwolą na interwencję, to jej nie będzie. Co jutro będą mogły Chiny?

Zachód w tym USA, przygotowują się do zmiany paradygmatu podziału światowego dochodu. Decydujący jest dostęp do surowców, one zawsze będą potrzebne, ponieważ ten kto ma dostateczną ilość, zawsze jest w lepszej sytuacji, niż inni. W tym zakresie bez brutalnej siły, nie da się zagwarantować stałości dostaw. Zwłaszcza jeżeli się patrzy na to, co właśnie robią Chiny w Afryce i jak powoli uzależniają od siebie Rosję, to jest oczywistością, że na tych kierunkach musi dojść do konfrontacji.

Tylko technologia może nam zagwarantować dotychczasowy poziom życia, ponieważ robi się ciasno, a na żadne wojny nie mamy ochoty. Te czasy już minęły, chyba że zmienią się politycy na Zachodzie? Jednak dla nas prawie zawsze oznaczało to tragedię. Poza tym, dzisiaj technologia na Zachodzie, to często produkcja „apek” dla idiotów, na ich telefony, oczywiście produkowane w Chinach. Czy to samo w sobie nie jest w istocie śmieszne?

Właśnie dlatego jest potrzebny plan B, ponieważ nie ma co liczyć już na dominację, ona jest zbyt kosztowna i niemożliwa do osiągnięcia w tych warunkach politycznych i społecznych. Wniosek jest jednoznaczny – trzeba inwestować fundusze w badania i rozwój, tak żeby wspierać innowacyjność i implementację wynalazków do naszej rzeczywistości.

Źródło: Obserwator polityczny

   za alexjones.pl

Nie możemy się dziwić na zmiany na Zachodzie – czy technologia nas uratuje?
Oceń artykuł
Udostępnij

Napisz co myślisz